Na przełomie wiosny i lata, kiedy stragany są pełne młodej fasolki, zupa krem z fasolki szparagowej sprawdza się najlepiej: jest lekka, delikatna i wystarczająco sycąca na obiad bez ciężkiego dodatku mięsa. To dobry wybór zarówno na codzienny posiłek, jak i na spokojny weekendowy lunch. Zielona fasolka daje świeży, łagodny smak, który warto podkreślić ziemniakiem, cebulą i odrobiną śmietanki. Taka zupa wychodzi aksamitna, ale nie mdła, pod warunkiem że warzywa nie zostaną rozgotowane.
Składniki na zupę krem z fasolki szparagowej
Podane proporcje wystarczą na około 4 duże porcje albo 5 mniejszych. Najlepiej użyć świeżej fasolki, ale poza sezonem można sięgnąć po mrożoną.
- 500 g zielonej fasolki szparagowej
- 1 średnia cebula
- 1 por
- 2 średnie ziemniaki (około 250 g)
- 1 mały ząbek czosnku
- 2 łyżki masła
- 1 łyżka oliwy
- 900 ml bulionu warzywnego lub lekkiego drobiowego
- 100 ml śmietanki 30% lub 18% do zup
- 1 liść laurowy
- 2 ziarna ziela angielskiego
- szczypta gałki muszkatołowej
- sól i świeżo mielony biały albo czarny pieprz
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- opcjonalnie do podania: grzanki, prażone pestki słonecznika, koperek, kilka kropli oliwy
Przygotowanie kremu z fasolki szparagowej krok po kroku
- Fasolkę opłukać, odciąć końcówki i pokroić na 2-3 części. Jeśli używana jest większa, bardziej dojrzała fasolka, warto usunąć twardsze włókna biegnące wzdłuż strąków. Cebulę drobno posiekać, pora przekroić wzdłuż, dobrze wypłukać i pokroić w półplasterki. Ziemniaki obrać i pokroić w niedużą kostkę.
- W garnku z grubszym dnem rozgrzać masło z oliwą. Dodać cebulę i pora, lekko posolić, smażyć na małym ogniu przez 6-8 minut, aż zmiękną i zrobią się szkliste. Nie powinny się rumienić, bo zupa straci świeży kolor i łagodność. Pod koniec dodać drobno starty lub posiekany czosnek i podgrzewać jeszcze przez 30 sekund.
- Wsypać ziemniaki, wymieszać i podsmażać przez chwilę, żeby oblepiły się tłuszczem. Wlać bulion, dodać liść laurowy i ziele angielskie. Doprowadzić do wrzenia, potem zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem przez 10 minut.
- Dodać fasolkę szparagową. Gotować jeszcze 8-12 minut, tylko do miękkości. Czas zależy od wieku fasolki: młoda mięknie szybciej, starsza potrzebuje chwili dłużej. Lepiej sprawdzić po 8 minutach niż przegotować. Fasolka powinna dać się łatwo rozgnieść widelcem, ale nie może stracić całkiem koloru.
- Usunąć liść laurowy i ziele angielskie. Zupę zmiksować blenderem ręcznym na bardzo gładki krem. Jeśli masa wydaje się zbyt gęsta, dolać trochę gorącego bulionu albo wrzątku. Jeśli jest zbyt rzadka, postawić garnek na małym ogniu i odparować przez kilka minut bez przykrycia.
- Wlać śmietankę, doprawić solą, pieprzem, gałką muszkatołową i sokiem z cytryny. Podgrzewać jeszcze 2-3 minuty, ale już nie gotować gwałtownie. Na końcu spróbować i w razie potrzeby skorygować smak. Fasolka lubi odrobinę kwasu, dlatego kilka kropel cytryny często robi większą różnicę niż dodatkowa porcja soli.
- Podawać od razu, najlepiej gorącą, z chrupiącym dodatkiem. Dobrze pasują małe grzanki z patelni, pestki słonecznika uprażone na sucho albo posiekany koperek. Jeśli zupa ma trafić na stół w cieplejszy dzień, można podać ją nieco mniej gorącą niż klasyczny rosół — wtedy smak świeżej fasolki jest wyraźniejszy.
Fasolka nie powinna gotować się zbyt długo. Przy krótszej obróbce zupa zachowuje lepszy kolor i świeższy smak, a krem nie staje się „warzywnie szary”.
Jak uzyskać delikatny i gładki krem z fasolki szparagowej
W tej zupie liczy się nie tylko smak, ale też konsystencja. Fasolka szparagowa ma włókna, dlatego blender powinien pracować chwilę dłużej niż przy kremie z cukinii czy kalafiora. Jeśli zależy na wyjątkowo jedwabistej strukturze, po zmiksowaniu można przetrzeć zupę przez średnie sito. To dodatkowy krok, ale przy starszej fasolce naprawdę ma sens.
Ziemniak jest tu potrzebny nie po to, żeby dominował, ale żeby naturalnie zagęścić całość. Nie warto zwiększać jego ilości „na zapas”, bo zupa zacznie przypominać krem ziemniaczany z dodatkiem fasolki. Przy podanych proporcjach smak warzywa pozostaje na pierwszym planie, a konsystencja robi się miękka i przyjemna bez używania mąki.
Jaka fasolka do zupy krem będzie najlepsza
Najlepsza jest młoda, cienka zielona fasolka szparagowa, jędrna i bez przebarwień. Po przełamaniu powinna charakterystycznie trzaskać. Jeśli strąki są matowe, wiotkie i mają widoczne zgrubienia po dużych ziarnach, zupa wciąż wyjdzie dobra, ale smak będzie mniej delikatny, a po zmiksowaniu może wymagać przecedzenia.
Żółta fasolka też nadaje się do tego przepisu, jednak daje nieco słodszy smak i mniej intensywny kolor. Można zrobić mieszankę pół na pół, jeśli zależy na łagodniejszym efekcie. W wersji z mrożonką najlepiej wsypać ją prosto do garnka bez wcześniejszego rozmrażania; wystarczy wydłużyć gotowanie o 2-3 minuty.
Dlaczego warto dodać pora i odrobinę cytryny
Samą cebulą łatwo zbudować bazę, ale por daje lżejszy, bardziej zaokrąglony aromat. Nie wybija się na pierwszy plan, tylko wzmacnia warzywny charakter zupy. Dzięki temu krem ma głębię, ale nadal pozostaje subtelny.
Sok z cytryny nie powinien być wyczuwalny jako osobny smak. Ma jedynie podciągnąć całość i wydobyć zieloną, świeżą nutę fasolki. To szczególnie przydatne wtedy, gdy bulion jest łagodny, a śmietanka nieco wygładziła smak bardziej, niż było potrzeba.
Podawanie zupy krem z fasolki szparagowej
Ta zupa lubi dodatki, które wnoszą kontrast. Sama w sobie jest miękka i łagodna, więc dobrze zestawić ją z czymś chrupiącym albo bardziej wyrazistym. Najprostsze rozwiązanie to grzanki z pieczywa na maśle lub oliwie. Wystarczy pokroić kromki w kostkę i podsmażyć na złoto na patelni. Przy podaniu można dodać też kilka kropel dobrej oliwy, które ładnie zamkną smak.
Jeśli obiad ma być bardziej sycący, do miski można włożyć połówki młodych ziemniaków ugotowanych osobno albo dodać kleks gęstego jogurtu naturalnego. Dobrze wypadają też pestki słonecznika i kilka listków koperku. Twarde sery nie są tu najlepszym kierunkiem, bo łatwo przykrywają delikatność fasolki.
Przy serwowaniu warto zostawić odrobinę niezblendowanej, drobno pokrojonej fasolki i dodać ją na wierzch. Dzięki temu od razu widać, z czego zupa została ugotowana, a całość nie wygląda zbyt jednolicie.
Wartości odżywcze zupy krem z fasolki szparagowej
Fasolka szparagowa jest lekkim warzywem, zawiera błonnik, trochę białka roślinnego oraz witaminy z grupy B, witaminę C i foliany. Ziemniaki odpowiadają głównie za sytość i konsystencję, a śmietanka wnosi tłuszcz, który zaokrągla smak i poprawia wchłanianie niektórych składników rozpuszczalnych w tłuszczach.
Jedna porcja, przy podziale na 4 części, to orientacyjnie około 220-280 kcal, zależnie od użytej śmietanki i ilości dodatków. Bez grzanek i pestek zupa pozostaje dość lekka, więc dobrze sprawdza się również jako pierwszy posiłek dnia albo kolacja na ciepło. Jeśli potrzebna jest lżejsza wersja, część śmietanki można zastąpić mlekiem lub całkiem ją pominąć, ale wtedy warto zwiększyć odrobinę ilość masła, żeby krem nie był zbyt „chudy” w smaku.
Przechowywanie i odgrzewanie
Zupę najlepiej zjeść tego samego dnia, bo wtedy ma najładniejszy kolor. Można jednak bez problemu przechować ją w lodówce przez do 2 dni, w szczelnie zamkniętym pojemniku. Przed schowaniem warto całkowicie ją ostudzić. Jeśli w składzie jest śmietanka, nie należy zostawiać garnka na blacie na długie godziny.
Odgrzewanie powinno odbywać się spokojnie, na małym ogniu, tylko do momentu aż zupa będzie wyraźnie gorąca. Nie trzeba jej mocno gotować. Zbyt intensywne podgrzewanie po raz kolejny może pogorszyć kolor i sprawić, że śmietanka lekko się oddzieli. Jeśli po nocy krem zgęstnieje, wystarczy dolać kilka łyżek gorącej wody lub bulionu i dokładnie wymieszać trzepaczką albo blenderem.
Mrożenie jest możliwe, choć najlepiej zamrażać zupę jeszcze bez śmietanki. Po rozmrożeniu wystarczy ją podgrzać i dopiero wtedy dodać nabiał. Dzięki temu konsystencja pozostanie gładsza, a smak świeższy.
