Na rodzinne spotkanie, świąteczny stół albo weekend do kawy ciasto zygzak sprawdza się znakomicie, bo wygląda bardziej pracochłonnie, niż jest w rzeczywistości. Po przekrojeniu pokazuje wyraźny, dekoracyjny wzór z jasnych i kakaowych warstw, a przy tym pozostaje miękkie i długo nie obsycha. To wypiek z tych, które dobrze wychodzą bez skomplikowanych narzędzi. Wystarczy spokojne nakładanie ciasta łyżką i pilnowanie temperatury pieczenia.
Składniki na ciasto zygzak
Proporcje są dobrane do tortownicy o średnicy 24 cm. Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową — wtedy masa lepiej się łączy i nie warzy się podczas miksowania.
- 5 dużych jajek
- 220 g drobnego cukru
- 1 opakowanie cukru wanilinowego lub 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 250 ml oleju roślinnego o neutralnym smaku
- 250 ml mleka
- 320 g mąki pszennej tortowej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
- 2 pełne łyżki kakao
- 2 łyżki mleka dodatkowo do ciemnej masy
- szczypta soli
- masło i bułka tarta lub papier do wyłożenia formy
Do wykończenia można dodać cienką polewę czekoladową, ale nie jest konieczna. Sam wzór po przekrojeniu robi całą robotę, więc ciasto dobrze wygląda także tylko oprószone cukrem pudrem.
Przygotowanie ciasta zygzak krok po kroku
- Nagrzać piekarnik do 170°C góra-dół. Tortownicę wyłożyć papierem na spodzie, a boki cienko posmarować masłem i oprószyć bułką tartą lub mąką. Dzięki temu ciasto równo rośnie i nie przywiera do obręczy.
- Do miski przesiać mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól. Krótkie przesiewanie napowietrza suche składniki i pomaga później uniknąć grudek w cieście. W osobnym naczyniu odmierzyć mleko oraz olej.
- Jajka wbić do dużej misy, wsypać cukier i cukier wanilinowy. Miksować przez 5-7 minut, aż masa zrobi się wyraźnie jaśniejsza, gęstsza i lekko puszysta. Na tym etapie nie warto się spieszyć, bo to właśnie dobrze ubite jajka dają lekkość gotowemu wypiekowi.
- Zmniejszyć obroty miksera i cienkim strumieniem wlać olej, a po chwili mleko. Mieszać tylko do połączenia. Następnie dodać suche składniki w 2-3 partiach i wmieszać szpatułką albo krótko zmiksować na najniższych obrotach. Masa powinna być gładka, dość płynna, ale nie wodnista.
- Połowę ciasta przelać do drugiej miski. Do jednej części dodać kakao oraz 2 łyżki mleka, żeby wyrównać gęstość obu mas. Dokładnie wymieszać. Jeśli ciemna masa wydaje się wyraźnie gęstsza, można dodać jeszcze 1 łyżkę mleka. Obie powinny spływać z łyżki w podobnym tempie.
- Na środek przygotowanej tortownicy nałożyć 2 łyżki jasnej masy. Bez rozsmarowywania, dokładnie na środek tej plamy, nałożyć 2 łyżki ciemnej masy. Potem znów 2 łyżki jasnej i 2 łyżki ciemnej. W ten sposób, naprzemiennie, wykładać całe ciasto. Każda kolejna porcja będzie rozpychać poprzednią ku brzegom i sama utworzy kręgi.
- Gdy obie masy znajdą się w formie, można delikatnie stuknąć tortownicą o blat 1-2 razy, żeby wyrównać powierzchnię. Nie należy już mieszać patyczkiem ani potrząsać zbyt energicznie, bo wzór zacznie się rozmazywać.
- Wstawić formę do nagrzanego piekarnika i piec przez 45-55 minut. Po około 40 minutach warto zajrzeć, ale bez gwałtownego otwierania drzwiczek. Ciasto jest gotowe, gdy patyczek wbity blisko środka wychodzi suchy albo z pojedynczymi wilgotnymi okruszkami.
- Po upieczeniu uchylić piekarnik na kilka minut, następnie wyjąć ciasto i zostawić w formie na 15 minut. Potem delikatnie oddzielić brzegi nożem, rozpiąć obręcz i całkowicie wystudzić na kratce. Krojenie ciepłego ciasta nie ma sensu — wzór najlepiej widać dopiero po pełnym wystudzeniu.
- Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem albo polać cienką warstwą polewy z gorzkiej czekolady. Jeśli planowane jest bardziej deserowe podanie, dobrze pasuje też kleks lekko ubitej śmietanki i świeże maliny.
Jeśli masy mają różną gęstość, wzór nie będzie równy. Gdy jedna część spływa wyraźnie wolniej, wystarczy dodać do niej odrobinę mleka i ponownie wymieszać.
Jak uzyskać wyraźny wzór w cieście zygzak
Najważniejsze jest nakładanie ciasta zawsze na sam środek. Nie trzeba niczego rozprowadzać po bokach, bo masa sama utworzy kolejne kręgi. To prosty mechanizm: nowa porcja wypycha poprzednie warstwy na zewnątrz i dzięki temu po przekrojeniu widać charakterystyczny rysunek. Jeśli łyżki będą za małe, paski wyjdą cienkie i mniej czytelne. Jeśli za duże, wzór będzie gruby i bardziej falisty niż zygzakowaty. Porcje po 2 łyżki są najbezpieczniejsze.
Znaczenie ma też konsystencja. Zbyt gęsta masa zatrzyma się w miejscu i nie rozepchnie poprzedniej, a zbyt rzadka po prostu się rozleje. Dlatego po dodaniu kakao do jednej części dobrze jest skorygować gęstość odrobiną mleka. Kakao chłonie wilgoć mocniej niż mąka i ciemna część niemal zawsze wymaga lekkiego rozrzedzenia.
Przy pieczeniu nie warto podkręcać temperatury, żeby skrócić czas. W zbyt gorącym piekarniku wierzch szybko się ścina, środek mocno rośnie, a potem opada i wzór traci regularność. 170°C to bezpieczna temperatura dla tego typu ucieranego ciasta. Wypiek rośnie spokojnie, a warstwy pozostają czytelne.
Najładniejszy przekrój daje nóż o cienkim ostrzu, przecierany po każdym cięciu. Wtedy jasne i kakaowe pasy nie rozmazują się na sąsiednie kawałki.
Najczęstsze błędy przy pieczeniu ciasta zygzak
Dlaczego wzór znika po upieczeniu
Najczęściej winne jest zbyt energiczne mieszanie mas już po wyłożeniu do formy. Czasem pojawia się pokusa, żeby wyrównać powierzchnię łyżką albo przeciągnąć patyczkiem dla ozdoby. W tym akurat cieście lepiej tego nie robić. Wzór tworzy się sam i nie potrzebuje pomocy.
Drugi powód to nierówna gęstość obu części. Gdy jasna masa jest rzadsza od kakaowej, kręgi robią się nieregularne i po przekrojeniu bardziej przypominają plamy niż linie. Wyrównanie gęstości przed nakładaniem naprawdę robi różnicę.
Zdarza się też, że wzór jest poprawny, ale po przekrojeniu słabo widoczny. Wtedy zwykle ciemna część zawiera za mało kakao. Dwie pełne łyżki dają wyraźny kontrast bez przesadnej goryczki. Nie warto schodzić poniżej tej ilości.
Co zrobić, gdy ciasto opada albo wychodzi zakalcowate
Najczęstszą przyczyną jest zbyt krótkie ubijanie jajek z cukrem albo przeciwnie — za długie mieszanie po dodaniu mąki. Pierwszy etap powinien napowietrzyć masę, drugi tylko ją połączyć. Po wsypaniu suchych składników nie ma już potrzeby intensywnego miksowania.
Znaczenie mają też składniki wyjęte prosto z lodówki. Zimne jajka i mleko potrafią sprawić, że masa się zwarzy, a potem piecze nierówno. Wystarczy wyjąć wszystko na blat mniej więcej 60 minut wcześniej.
Jeśli ciasto rumieni się zbyt szybko, a środek nadal jest surowy, formę można luźno przykryć kawałkiem folii aluminiowej pod koniec pieczenia. Nie trzeba od razu zwiększać temperatury ani wydłużać czasu o kilkanaście minut w ciemno — najlepiej sprawdzać patyczkiem.
Podawanie i przechowywanie
Ciasto zygzak najlepiej kroić po całkowitym wystudzeniu, a nawet po 2-3 godzinach odpoczynku. Wtedy miękisz stabilizuje się, a paski są najczytelniejsze. Do codziennej wersji wystarczy cukier puder. Na bardziej odświętny stół dobrze działa cienka polewa z 80 g gorzkiej czekolady i 60 ml śmietanki 30%, rozprowadzona tylko po wierzchu, bez zalewania boków.
Ten wypiek dobrze znosi przechowywanie. W temperaturze pokojowej, pod przykryciem, zachowuje świeżość przez 2 dni. W chłodniejszym miejscu albo w pojemniku można trzymać go do 4 dni. Nie trzeba chować do lodówki, chyba że użyta została polewa ze śmietanką i w kuchni jest bardzo ciepło. Przed podaniem z lodówki warto dać mu kilkanaście minut, żeby zmiękło.
Ciasto można też zamrozić w kawałkach. Najlepiej owinąć każdy plaster osobno i włożyć do szczelnego pojemnika. Po rozmrożeniu pozostaje wilgotne, więc nadaje się także do przygotowania dzień wcześniej przed przyjęciem.
Wartości odżywcze ciasta zygzak
To klasyczne ciasto ucierane, więc należy do wypieków deserowych, a nie lekkich. W zależności od użytego cukru, wielkości jajek i ewentualnej polewy, 1 kawałek z 12 porcji ma przeciętnie około 300-360 kcal. W porcji znajduje się zwykle około 5-6 g białka, 15-20 g tłuszczu i 35-40 g węglowodanów.
Jeśli potrzebna jest trochę lżejsza wersja, można zmniejszyć ilość cukru do 180 g bez dużej straty dla struktury. Nie warto natomiast mocno ograniczać tłuszczu, bo to właśnie on odpowiada za miękkość i wilgotny środek. Zamiana części mleka na jogurt naturalny jest możliwa, ale wtedy masa robi się nieco gęstsza i trzeba uważniej kontrolować jej konsystencję.
