Krótko wymieszane ciasto i odpoczynek przez 10 minut robią tu większą różnicę niż dodatkowe składniki. Dzięki temu mąka dobrze chłonie płyn, proszek do pieczenia zaczyna pracować, a pancakes rosną równiej i pozostają miękkie w środku. W wersji wegańskiej nie potrzeba jajek ani skomplikowanych zamienników — wystarczy dobrze dobrana proporcja mleka roślinnego, oleju i odrobiny kwasu. Te pancakes wychodzą puszyste, elastyczne i mają delikatnie złoty kolor. Nadają się zarówno do słodkich dodatków, jak i do prostego śniadania z syropem klonowym i owocami.
Ciasta nie należy mieszać do całkowitej gładkości. Kilka małych grudek jest w porządku — zbyt długie mieszanie daje zbite, gumowe pancakes.
Składniki na wegańskie pancakes
Porcja na około 10-12 małych pancakes, czyli 2-3 porcje w zależności od dodatków. Wszystkie składniki warto mieć w temperaturze pokojowej, wtedy ciasto smaży się równiej.
- 220 g mąki pszennej (typ 450-550)
- 2 łyżki cukru — białego lub trzcinowego
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta soli
- 300 ml mleka roślinnego — najlepiej sojowego lub owsianego
- 1 łyżka soku z cytryny albo octu jabłkowego
- 2 łyżki oleju roślinnego do ciasta
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego — opcjonalnie
- odrobina oleju do natłuszczenia patelni
Do podania dobrze pasują świeże owoce, syrop klonowy, dżem, masło orzechowe albo jogurt roślinny. Jeśli pancakes mają być mniej słodkie, cukier w cieście można zmniejszyć do 1 łyżki — przy słodkich dodatkach to w zupełności wystarcza.
Przygotowanie puszystych wegańskich pancakes
- W jednej misce połączyć mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę i sól. Suche składniki dobrze przemieszać trzepaczką, żeby spulchniacze rozłożyły się równomiernie.
- W drugim naczyniu wymieszać mleko roślinne z sokiem z cytryny i odstawić na 2-3 minuty. Płyn lekko zgęstnieje i delikatnie się zwarzy — o to właśnie chodzi. Następnie dodać olej i wanilię.
- Wlać mokre składniki do suchych i mieszać tylko do połączenia. Najlepiej robić to szpatułką albo trzepaczką, krótkimi ruchami, przez 15-20 sekund. Jeśli zostanie kilka grudek, zostawić je w spokoju.
Na tym etapie ciasto powinno być gęste, ale nadal lejące. Konsystencja ma przypominać gęstą śmietanę albo jogurt pitny. Jeśli jest wyraźnie zbyt zwarte, można dolać 1-2 łyżki mleka roślinnego. Gdyby wyszło zbyt rzadkie, wystarczy łyżka mąki, ale najlepiej robić to od razu po wymieszaniu, zanim ciasto odpocznie.
- Odstawić ciasto na 10 minut. To krótki, ale ważny etap — mąka napęcznieje, a pancakes będą bardziej równe i puszyste.
- Rozgrzać patelnię z nieprzywierającą powłoką na średnim ogniu. Posmarować ją bardzo cienko olejem. Za gorąca patelnia szybko przypiecze wierzch, a środek zostanie surowy; za chłodna sprawi, że pancakes rozleją się i nie urosną.
- Nakładać porcje ciasta po około 2 łyżki na jeden placek. Nie rozsmarowywać — ciasto powinno samo lekko się rozpłynąć. Smażyć przez około 2 minuty, aż na powierzchni pojawią się pęcherzyki, a brzegi lekko się zetną.
- Obrócić pancakes i smażyć drugą stronę przez 1-1,5 minuty. Po usmażeniu odkładać na talerz lub kratkę. Jeśli przygotowywana jest większa partia, gotowe sztuki można trzymać w piekarniku nagrzanym do 90°C, bez przykrycia.
Najlepszy efekt daje pierwsza próba na jednym pancake’u. To pozwala sprawdzić temperaturę patelni i ewentualnie skorygować gęstość ciasta. Jeśli placek rumieni się za szybko, ogień trzeba zmniejszyć. Gdy po minucie nadal jest blady i nie pojawiają się pęcherzyki, patelnia wymaga chwili dodatkowego nagrzania.
Przy kolejnych partiach nie należy zbyt często dolewać oleju na patelnię. Cienka warstwa na początku zwykle wystarcza; nadmiar tłuszczu daje smażonym placuszkom nierówny kolor i cięższą strukturę.
Najczęstsze błędy przy wegańskich pancakes
Najczęściej problemem jest zbyt gęste albo zbyt długo mieszane ciasto. Wegańskie pancakes nie mają jajek, więc łatwo założyć, że trzeba mieszać mocniej, aby wszystko dobrze się połączyło. W praktyce działa odwrotnie — im krócej mieszane ciasto, tym delikatniejszy środek. Gluten nie zdąży się nadmiernie rozwinąć, a po usmażeniu placuszki nie będą gumowe.
Drugą częstą sprawą jest zbyt wysoka temperatura patelni. Powierzchnia szybko robi się ciemna, środek pozostaje wilgotny i trudno przewidzieć moment obrócenia. Lepiej smażyć chwilę dłużej na średnim ogniu niż próbować przyspieszyć cały proces mocnym grzaniem. Dobrze rozgrzana patelnia daje równy kolor i charakterystyczne pęcherzyki na wierzchu.
Warto też uważać na nadmiar sody. Kiedy trafia jej za dużo, pancakes rosną gwałtownie, po czym opadają i zostawiają lekko mydlany posmak. W tym przepisie soda współpracuje z cytryną lub octem, ale tylko w niewielkiej ilości. Większość napowietrzenia zapewnia proszek do pieczenia, dlatego proporcje nie powinny być zmieniane na oko.
Znaczenie ma również rodzaj mleka roślinnego. Sojowe i owsiane zwykle dają najlepszą strukturę, bo są trochę bardziej treściwe. Na migdałowym też się udaje, ale ciasto bywa odrobinę rzadsze i wymaga mniejszej ilości płynu. Jeśli używane jest mleko kokosowe z kartonu, warto wybierać niesłodzone i dobrze wstrząśnięte.
Podawanie i warianty smakowe
W wersji podstawowej wystarczy syrop klonowy i owoce, najlepiej takie z lekką kwasowością: maliny, borówki, truskawki albo plasterki pomarańczy. Dobrze sprawdza się też szybki sos z mrożonych owoców podgrzanych kilka minut w rondelku. Ciepłe pancakes chłoną taki dodatek bez rozmiękania i zachowują miękkość.
Jeśli mają być bardziej deserowe, do ciasta można dodać odrobinę cynamonu albo skórkę z cytryny. Smak robi się wtedy pełniejszy, ale nadal neutralny na tyle, by pasowały różne dodatki. Do porannej wersji na co dzień wystarczy cienka warstwa masła orzechowego i plasterki banana — to sycące połączenie bez potrzeby przygotowywania osobnego sosu.
Można też zrobić pancakes z kawałkami owoców, ale lepiej nie wrzucać ich bezpośrednio do miski z ciastem. Lepiej wylać porcję na patelnię i dopiero wtedy ułożyć na wierzchu kilka borówek lub drobno pokrojone jabłko. Dzięki temu owoce nie puszczają zbyt wcześnie soku, a ciasto zachowuje właściwą gęstość.
Do wersji bardziej wytrawnej wystarczy ograniczyć cukier do 1 łyżeczki i pominąć wanilię. Takie pancakes można podać z jogurtem roślinnym, smażonymi pieczarkami albo awokado. To nadal ten sam prosty przepis, tylko z innym kierunkiem smaku.
Przechowywanie i odgrzewanie
Usmażone pancakes można przechowywać w lodówce przez 2 dni, szczelnie przykryte. Najlepiej studzić je na kratce, a dopiero potem układać jeden na drugim. Gdy trafią do pojemnika gorące, para skropli się na powierzchni i placuszki zrobią się wilgotne.
Do odgrzewania najlepiej sprawdza się sucha patelnia albo piekarnik nagrzany do 160°C na 4-6 minut. Mikrofalówka działa szybko, ale zmiękcza skórkę i odbiera trochę puszystości. Jeśli pancakes mają trafić do zamrażarki, warto przełożyć je kawałkami papieru i zamrozić w paczkach po kilka sztuk. Wtedy łatwo wyjąć dokładnie tyle, ile potrzeba.
Surowego ciasta nie warto trzymać zbyt długo. Po odpoczynku i pierwszym smażeniu spulchniacze zaczynają stopniowo tracić moc, więc najlepiej zużyć je od razu. Jeżeli ma powstać podwójna porcja, lepiej usmażyć wszystko i przechować gotowe pancakes niż odkładać miskę z ciastem na później.
Wartości odżywcze wegańskich pancakes
Jedna porcja, czyli około 4 małe pancakes bez dodatków, to przeciętnie 280-340 kcal, w zależności od użytego mleka roślinnego i ilości tłuszczu na patelni. Taka porcja dostarcza zwykle około 6-8 g białka, 8-11 g tłuszczu i 40-50 g węglowodanów. Najwięcej kalorii podbijają dodatki, zwłaszcza syropy, kremy orzechowe i czekolada.
Przy użyciu mleka sojowego zawartość białka będzie nieco wyższa niż przy owsianym lub migdałowym. Jeśli zależy na większej sytości, część mąki pszennej można zastąpić drobno mieloną mąką pełnoziarnistą, ale nie więcej niż 1/3 całości. Większa ilość sprawi, że pancakes staną się cięższe i mniej delikatne.
